pogoda jak do tej pory cały czas nas rozpieszcza, więc dni spedzamy na placu zabaw ale za to wieczory.....;) wieczorem mam "randki" z moją Janomką ;) i tak, udało mi wreszcie ukończyć drugiego krolika, który już powędrował na aukcję :)

a z pięknej dwustronnej poszewki, którą kupiłam za grosze uszyłam dwa misie:
Pewnie, że urocza... i to jeszcze jak... !
OdpowiedzUsuńTildowe dzieła śliczne...
Buziaki :*
Synkowi również niczego nie brakuje:)
OdpowiedzUsuńAle te Twoje wieczory z JAnomką są warte tych dzieł jakie powstają. serdeczne gratulacje. moja Janomka stoi i oszczedzam ja- ha ha:)wiesz jak się na patrze na wasze dzieła:)
A zając szybko napewno pójdzie- tego życze!